Okna i drzwi pracują przez cały rok. Latem drewno i uszczelki rozszerzają się od ciepła, zimą kurczą od mrozu, a skrzydło otwierane po kilka razy dziennie z czasem osiada na zawiasach. Efekt jest taki, że stolarka, która trzy sezony temu domykała się idealnie, teraz przepuszcza chłód przy uszczelce. Koniec lata to najlepszy moment, żeby to poprawić, zanim ruszy sezon grzewczy i zanim terminy u monterów się zapchają.
Skąd wiesz, że okno wymaga regulacji
Nie musisz mieć czujnika ani kamery termowizyjnej. Wystarczy kartka papieru. Włóż ją między skrzydło a ramę, zamknij okno i spróbuj wyciągnąć. Jeśli wysuwa się bez najmniejszego oporu, docisk w tym miejscu jest za słaby. Powtórz próbę w kilku punktach na obwodzie, bo okno rzadko traci szczelność równomiernie, zwykle najpierw od strony zawiasów albo przy narożniku.
Inne sygnały, których nie warto ignorować: klamka chodzi ciężko albo trzeba dociskać skrzydło, żeby ją przekręcić, skrzydło ociera o ramę i zostawia ślad na lakierze, przy uszczelce czuć wyraźny ciąg zimnego powietrza, a na szybie od strony pokoju regularnie skrapla się woda. Ostatni objaw bywa mylący, bo częściej wynika ze słabej wentylacji niż z nieszczelności, ale zawsze warto sprawdzić jedno i drugie.

Docisk letni i zimowy, czyli jak ustawić szczelność
Na obwodzie skrzydła, po stronie zamykania, siedzą metalowe bolce dociskowe. Przy przekręceniu klamki wchodzą pod zaczepy w ramie i to właśnie one dociskają skrzydło do uszczelki. Każdy bolec ma na czole kreskę, kropkę albo nacięcie pod klucz. Jest osadzony niesymetrycznie, więc obrócenie go zbliża go do zaczepu albo oddala, a tym samym zwiększa lub zmniejsza docisk.
Zasada jest prosta: na zimę docisk mocniejszy, na lato słabszy. Latem luźniejsze ustawienie pozwala uszczelce odpocząć, dzięki czemu nie odkształca się na stałe i dłużej służy. Zimą mocniejszy docisk ogranicza przewiewanie. Bolce obraca się kluczem imbusowym albo szczypcami, w zależności od producenta okucia, i zawsze wszystkie na obwodzie, a nie jeden wybrany.
Uwaga na przesadę. Maksymalny docisk na okrągły rok to najczęstszy błąd. Uszczelka pracuje wtedy stale zgnieciona, szybciej twardnieje i traci sprężystość, a całe okucie i zawiasy chodzą pod zwiększonym obciążeniem. Zamiast oszczędzić na ogrzewaniu, skracasz życie oknu.

Uszczelki i próg, o których wszyscy zapominają
Regulacja nie pomoże, jeśli uszczelka jest zabrudzona albo wyschnięta. Przetrzyj ją wilgotną szmatką, a po wyschnięciu zakonserwuj preparatem silikonowym lub glicerynowym. Zajmuje to kilkanaście minut na całe mieszkanie, a potrafi przedłużyć życie uszczelek o lata. Nie używaj do tego olejów penetrujących typu WD-40 ani smarów na bazie ropy, bo guma od nich pęcznieje i traci elastyczność.
Punkty ruchome okucia, czyli bolce, zaczepy i zawiasy, smaruje się raz w roku smarem maszynowym lub dedykowanym sprayem. Jeśli uszczelka jest już twarda jak drut, popękana albo wyszła z rowka i nie chce wrócić, regulacja niczego nie załatwi. Trzeba ją wymienić, co przy dobrym dostępie jest tanią i szybką robotą.
W drzwiach zewnętrznych dochodzi próg i odwodnienie. Sprawdź, czy otwory odwadniające w dolnej części ramy nie są zapchane liśćmi albo kurzem, bo stojąca tam woda zimą zamarza i rozsadza profil. Zajrzyj też pod uszczelkę progową, to zwykle pierwsze miejsce, którym ciągnie po podłodze.

Czego lepiej nie robić samemu
Ustawienie bolców i czyszczenie uszczelek to zakres, z którym poradzi sobie większość osób. Schody zaczynają się przy zawiasach. Nowoczesne okucie pozwala przesuwać skrzydło w trzech osiach, w lewo i prawo, góra i dół oraz na docisk przy zawiasie. Brzmi wygodnie, ale bez wprawy łatwo pogorszyć sprawę: skrzydło przestaje domykać się w narożniku albo zaczyna ocierać w zupełnie nowym miejscu.
Jeśli skrzydło wyraźnie opadło, ociera przy dolnym narożniku albo trzeba je podnosić przy zamykaniu, to nie jest problem docisku, tylko geometrii. Podobnie przy dużych przeszkleniach, drzwiach tarasowych przesuwnych i ciężkich pakietach trzyszybowych, gdzie masa skrzydła robi się na tyle duża, że błąd o pół obrotu od razu widać. W takich sytuacjach lepiej zadzwonić, niż dokręcać w ciemno.
Jest jeszcze kwestia gwarancji. Producenci potrafią odmówić uznania reklamacji, jeśli w okucie ktoś ingerował samodzielnie i coś przy tym uszkodził. Kiedy stolarka jest jeszcze na gwarancji, warto najpierw zapytać, zanim chwycisz za imbus.
Umów przegląd przed sezonem
Sprzedajemy okna i drzwi, ale też je mierzymy i montujemy, więc dobrze wiemy, jak zachowuje się stolarka po kilku latach użytkowania. Docisk i ustawienie skrzydła korygujemy przy montażu, a w razie potrzeby także później. Jeśli coś Cię niepokoi, opisz to przez telefon: jak długo trwa problem, w którym miejscu czujesz ciąg i czy skrzydło gdzieś ociera. Zwykle już po takiej rozmowie wiadomo, czy wystarczy regulacja, czy potrzebna jest wymiana uszczelki albo poważniejsza robota.
Więcej o tym, jak działają okucia okienne i za co odpowiadają poszczególne elementy, znajdziesz na stronie Okna. A jeśli wolisz od razu ustalić termin, napisz albo zadzwoń. Przed sezonem grzewczym kalendarz zapełnia się najszybciej.